Biobarok

Jak barok powszechnie kojarzony z przemijaniem i marnością (vanitas) może funkcjonować z przedrostkiem bio? Aby lepiej zrozumieć ten pozorny oksymoron, musimy cofnąć się do połowy XIX wieku. Przed tym czasem bowiem, nikt nie rozpoznawał jeszcze – ustanowionego współcześnie na okres od XVI do XVIII wieku – baroku, jako epoki łączącej renesans z oświeceniem, choć i ta periodyzacja nie jest wolna od uproszczeń. Słowo barok u swego etymologicznego początku funkcjonowało jako termin używany przez jubilerów – odnosząc się do pereł, które nie są idealnie okrągłe. Barokowe czyli niedoskonałe. Tak przynajmniej twierdzi Włoski Słownik Uniwersalny z 1690 roku.

W historii sztuki jako pierwszy barok “wyróżnia” Jacob Burckhardt (w 1855 roku) opisując go w mianem sztuki dekadenckiej i zdegradowanej, ale już jego uczeń – Heinrich Wölfflin – nadaje barokowi status prawny, ustanawiając go osobną epoką. Nie powstrzymało to wszakże krążących wówczas kontrowersji, bo chociażby Bennetto Croce – wyrażając swoją ambiwalencję wobec tego “zjawiska” – nazwał go formą artystycznej perwersji i brzydoty – Varietà del brutto. Friedrich Nietzsche – podobnie. Z tą jednak różnicą, że dla niego sztuka barokowa odpowiada mniej określonemu okresowi historycznemu, a bardziej pewnej częstej, powtarzającej się tendencji w historii form twierdząc, że powstaje za każdym razem, gdy wielka sztuka upada. I tu pozostawiam pauzę na oddech, bo zbliżamy się do sedna. Poczujmy jak ten nurt – dziś podziwiany i przez wielu ukochany – wzbudzał niegdyś niesmak, sprzeciw i wywoływał burzliwe emocje.

Czasy obecne, a szczególnie miniony rok w zinstytucjonalizowanej kulturze polskiej zdają się nosić podobne znamiona. Społeczna debata, która rozlała się poza swoje bezpieczne ramy stała się sprawą publiczną. Sztuka współczesna – daleka od klasycystycznych przedstawień – o dziwo wciąż budzi emocje i dzieli zarówno krytyków, praktyków jak i odbiorców. W zasadzie wszyscy, w narodowym ruchu staliśmy się ekspertami w wyrażaniu naszych opinii jak sztuka wyglądać powinna, a jak absolutnie nie może. Dyskurs ożył. W tym sensie żyjemy w momencie barokowym – żyjącym i tętniącym. Biobaroku. Wystawa prezentowana w przestrzeni galerii Wozownia poświęcona jest praktyce twórczej trzynastu artystek urodzonych między 1986 a 1994 rokiem i stanowi niezależny przegląd pokolenia. Stan zastany. Przesycony kontrastami i dramatyzmem odzwierciedlając ducha naszych czasów – niepewnych, burzliwych, a jednocześnie wypełnionych pragnieniem życia i intensywnością istnienia. Biobarok to dramaturgia życia i śmierci.

Artystki biorące udział w wystawie:

Agnieszka Gotowała, Maria Iciak, Justyna Jędrzejowska, Małgorzata Kalinowska, Marta Koniarska, Aneta Lewandowska, Alicja Pruchniewicz, Agata Przyżycka, Paulina Rega, Katarzyna Rutkowska, Olga Truszkowska, Marta Wawrzynowicz, Agata Żychlińska

Kuratorka: Daga Ochendowska

error: Content is protected !!